Wegelandia

(Niniejszy serwer znajduje się w dalekim kraju za oceanem, przeto nie używają tam kodowania środkowoeuropejskiego, czego skutkiem są "robale" zamiast niektórych polskich liter, zatem należy zmienić kodowanie strony: u góry po lewej kliknij "Widok" -> Kodowanie -> Europa środkowa (lub środkowoeuropejskie) ISO.)

 

Wygodna nieprawda

 

Tutaj koniecznie trzeba wyjaśnić sobie, że tytuł popularnego ostatnio filmu, zdobywcy "Oscara", ma na celu zwabienie opinii publicznej i wielką nagrodę, wzrost popularności niejakiego Alberta Gore'a i być może jego wygraną w wyborach prezydenckich, czy coś w tym guscie.

Podobnie jak większa część całej trutki jest smacznym jedzeniem, a zaledwie bardzo niewielka ilość silnej trucizny stanowi o tym, że całość jest zabójcza, tak i tu, pomimo wielu słusznych faktów, całość nijak nie przyczynia się do rozwiązania problemu globalnego ocieplenia, albowiem najważniejszy czynnik wywołujący owo zjawisko nie został nawet wspomniany! Jest nim oczywiście wszystko to, co ma związek z produkcją zwierzęcą. Gdyby Albert rzeczywiście mówił prawdę (całą!), niewątpliwie większość filmu skupiłby na tym problemie właśnie. Ale... wtedy zapewne nie zdobyłby aż takiego zainteresowania i popularności, a wspaniała nagroda, np. pokojowy Nobel, przeszłaby mu koło nosa. Sława i popularność są dlań, jak widać, sprawą nadrzędną, nie zaś ratowanie naszej kruchej planetki.

Bezlitośnie rozprawił się z problemem palenia tytoniu (i słusznie!), ale równocześnie pozostawił rodzinną tradycję hodowania bydła nietkniętą, a swego ojca, reprezentanta tych, którzy odpowiedzialni są za efekt cieplarniany, kreuje na bohatera. To taka spółka, firma rodzinna: jeden tworzy problem a drugi udaje, że z tym problemem walczy, tylko tak, aby go czasem przypadkiem nie zwalczyć, inaczej obydwaj pozostaliby bez pracy.

Nie wiem, doprawdy, czy Al faktycznie nic o zależności hodowli i konsumpcji zwierząt, a efektem cieplarnianym nie wie, czy tylko udaje, że nie wie. Dziwne to bardzo, gdyż ktoś, kto tak ważki problem porusza i "rozprawia się" ze wszystkim co staje na jego drodze, by ów szczytny cel osiągnąć, powinien o tym najważniejszym czynniku wiedzieć, czyż nie? Może więc tylko udaje...? Jakkolwiek prawdy nie mówi i dlatego problemu globalnego ocieplenia w ten sposób nie rozwiąże.

Jeśli więc ktoś ma z Al'em kontakt, to proszę zachęcić go do obejrzenia filmu "Pożeranie Ziemi" (patrz nasz dział: "Filmy"). Znajdzie tam niewtpliwie kilka cennych informacji, pomocnych w ukazaniu tej prawdziwej, "niewygodnej" prawdy.

Tyle tytułem wprowadzenia, co do szczegółów to znowu kwestia braku czasu. Tak to bywa podczas budowy...